Na forach to pytanie wraca co kilka tygodni: czy ktoś dostał odszkodowanie za słupy energetyczne, czy to tylko opowieści. Odpowiedź jest krótka: tak, sądy zasądzają takie pieniądze. I nie trzeba w to wierzyć na słowo - orzeczenia mają sygnatury, a treść większości z nich jest publicznie dostępna. Poniżej pięć spraw, a w nich sześć zasądzonych kwot - od 1 920 zł do 335 237 zł.
Druga część odpowiedzi jest równie ważna. Są też sprawy, w których właściciel nie dostał nic i sam dopłacił do procesu kilka tysięcy złotych. Takie również pokazujemy - z sygnaturami. Pytanie „czy ktoś dostał" ma sens tylko wtedy, gdy widać obie strony.
Zanim zaczniesz porównywać się do cudzych spraw, sprawdź orientacyjne widełki dla swojej działki 4 pytania. Na końcu orientacyjne widełki do rozmowy, nie wycena - albo rozstrzygną dokumenty.
Wolisz porozmawiać? Zadzwoń: 575 249 531 (pn-pt 8:00-16:00).
Tak - sądy zasądzają pieniądze za słupy. Oto sprawy z sygnaturami
Trzy z tych spraw - z Pisza, Jastrzębia-Zdroju i Człuchowa - pochodzą z bazy SAOS, w której publikuje się treści orzeczeń polskich sądów. Możesz otworzyć pełne uzasadnienie i przeczytać je samodzielnie. Postanowienie Sądu Najwyższego udostępnia sam sąd na swojej stronie i też podajemy do niego link. Tylko sprawy z Rzeszowa (180 tys. zł) nie da się dziś sprawdzić u źródła - znamy ją wyłącznie z relacji prasy prawniczej.
| Kwota | Co stało na działce | Sprawa |
|---|---|---|
| 1 920 zł | stacja transformatorowa i dwie linie kablowe niskiego napięcia ze słupami - łącznie 64 m² zajętego gruntu, pastwisko IV klasy | Sąd Rejonowy w Piszu, 16.07.2025, sygn. I Ns 164/21 |
| 14 800 zł | stacja transformatorowa, linia średniego napięcia 20 kV i linia niskiego napięcia na działce zabudowanej domem jednorodzinnym; pas 0,0409 ha; kwota dla dwojga współwłaścicieli | Sąd Rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju, 24.06.2025, sygn. I Ns 450/21 |
| 29 800 zł | druga działka w tej samej sprawie, a na niej wyłącznie linia średniego napięcia 20 kV - ale większy pas: 0,0799 ha | jak wyżej, ta sama sprawa |
| 93 059 zł | 58 słupów, 5 325 m linii średniego i niskiego napięcia oraz stacje transformatorowe; gospodarstwo rolne o powierzchni 464,0799 ha | Sąd Rejonowy w Człuchowie, 11.09.2025, sygn. I Ns 49/19 |
| ponad 180 tys. zł | urządzenia przesyłowe na prywatnej działce; sąd II instancji utrzymał wynagrodzenie i nie podzielił zarzutu, że energetyka nabyła prawo do gruntu przez wieloletnie korzystanie | Sąd Okręgowy w Rzeszowie, 17.03.2026, sygn. V Ca 1043/24 - za rp.pl |
| 335 237 zł | napowietrzne linie z lat 60. i 70. biegnące przez kilka nieruchomości rolnych należących do spółki; kwotę zasądził sąd rejonowy w 2022 r. jako wynagrodzenie za ustanowienie służebności (czyli za uregulowanie sytuacji na przyszłość, nie za lata wstecz), a Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną przedsiębiorstwa i tym samym utrzymał ją w mocy | Sąd Najwyższy, postanowienie z 19.03.2026, sygn. II CSKP 1045/24 - pełna treść na sn.pl; wcześniej Sąd Rejonowy w Ropczycach, 23.05.2022, i Sąd Okręgowy w Rzeszowie, 5.04.2023, sygn. V Ca 773/22 |
Każda z tych kwot wynika z tamtego, konkretnego stanu faktycznego. Nie są to stawki, widełki ani zapowiedź tego, co dostaniesz Ty. O kwocie w konkretnej sprawie decyduje wycena rzeczoznawcy majątkowego, a w sądzie - opinia biegłego.
Wszystkie kwoty w tej tabeli to jednorazowe wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu - czyli za prawo pozwalające energetyce legalnie trzymać urządzenia na cudzej ziemi. Żadna z nich nie zawiera zapłaty za lata wstecz; o tę występuje się osobno.
Najmniejsza z opisanych spraw: 1 920 zł za 64 m²
W sprawie z Pisza chodziło o kontenerową stację transformatorową i dwie linie kablowe ze słupami. Biegły policzył zajęty pas na 64 m² - mniej niż powierzchnia małego mieszkania. Sąd ustanowił służebność i przyznał za nią jednorazowo 1 920 zł.
Właścicielem gruntu był tu Skarb Państwa, a o ustanowienie służebności wystąpiło samo przedsiębiorstwo. Sąd obciążył je kwotą 8 121,81 zł nieopłaconych wydatków na opinie biegłych - same opinie kosztowały więc ponad cztery razy więcej niż całe zasądzone wynagrodzenie.
Co widać dopiero w uzasadnieniu: 93 059 zł z żądanych ponad 350 tys. zł
Sprawa z Człuchowa pokazuje, z czego taka kwota się składa. Sąd rozbił ją na dwie części: 42 298 zł za obniżenie wartości nieruchomości i 50 761 zł za to, że właściciel musi dzielić korzystanie ze swojej ziemi z energetyką.
Właściciel żądał jednak ponad 350 tys. zł - w pozostałym zakresie sąd wniosek oddalił. Mimo korzystnego rozstrzygnięcia sąd nakazał pobrać od niego 6 749,77 zł nieopłaconych kosztów sądowych (drugą część, wyższą, pobrano od przedsiębiorstwa).
Największe z opisanych: 180 tys. zł i 335 237 zł
Obie sprawy łączy ten sam wątek: zakład energetyczny bronił się twierdzeniem, że korzysta z cudzej ziemi tak długo, że nabył już prawo do trzymania tam swoich urządzeń - bez umowy z właścicielem. W języku prawnym nazywa się to zasiedzeniem. W obu sądy tego argumentu nie podzieliły - w obu zapadło zresztą rozstrzygnięcie utrzymujące kwotę zasądzoną wcześniej, a nie przyznające ją po raz pierwszy.
Przy kwocie 335 237 zł trzeba jednak powiedzieć trzy rzeczy, o których prasa nie wspomina, a które wyczytaliśmy z samego orzeczenia.
- Kto ją zasądziłnie Sąd Najwyższy: zrobił to cztery lata wcześniej sąd rejonowy, a Sąd Najwyższy tylko oddalił kasację przedsiębiorstwa.
- Kto o nią wystąpiłspółka, właścicielka kilku nieruchomości rolnych kupowanych od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa; to nie jest jedna działka gospodarza.
- Za cobyła to zapłata za ustanowienie służebności na przyszłość, a nie odszkodowanie za lata korzystania bez umowy.
To nie umniejsza wagi orzeczenia - Sąd Najwyższy stwierdził w nim wprost, że okresu posiadania sprzed 3 sierpnia 2008 r. nie da się doliczyć do zasiedzenia służebności przesyłu, a to argument, który działa też w małych sprawach. Ale sama kwota nie jest punktem odniesienia dla właściciela zwykłej działki: przy 180 tys. zł nie znamy z publikacji ani powierzchni, ani napięcia linii, ani szerokości pasa. Traktuj te liczby jako dowód, że takie rozstrzygnięcia w ogóle zapadają - nie jako miarę własnej sprawy.
Skąd bierze się rozstrzał od 1 920 zł do 335 237 zł
Różnica jest ponad stukrotna i nie bierze się z tego, że jedni mieli lepszego prawnika. Decyduje pięć rzeczy.

1. Ile ziemi realnie zajmuje urządzenie. W sprawie z Pisza cały pas miał 64 m². W Człuchowie sąd ustalił w tej sprawie pasy o szerokości 8 m przy linii średniego napięcia, 4 m przy niskim i 2,5 m przy kablowej - szerokość zależy od napięcia i wymagań operatora, więc w innej sprawie wyjdzie inaczej. Te pasy biegły przez 5 325 m po gospodarstwie o powierzchni 464,0799 ha. To nie ta sama rozmowa.
Widać to też w sprawie z Jastrzębia-Zdroju: właścicielka działki, na której stała tylko linia średniego napięcia, dostała więcej niż współwłaściciele działki ze stacją transformatorową i dwiema liniami - przy niemal dwukrotnie większym pasie zasądzono tam dwukrotnie wyższą kwotę.
2. Ile ta ziemia jest warta w Twojej okolicy. Rzeczoznawca bierze ceny z Twojego rejonu, nie średnią krajową - metr kwadratowy pod miastem i metr pola dwadzieścia kilometrów dalej to dwie różne liczby.
3. Przeznaczenie działki. Grunt budowlany i rolny to inna wycena - a na budowlanym urządzenie dodatkowo zabiera to, po co ta działka w ogóle jest.
4. Czego dotyczy roszczenie. Zapłata za korzystanie z ziemi na przyszłość to jedna kwota. Zapłata za okres wstecz - czyli za lata, w których energetyka korzystała z działki bez umowy i bez zapłaty - to druga; można się o nią upomnieć za okres do 6 lat wstecz (art. 118 k.c.). W internecie nadal krąży „10 lat", ale po zmianie przepisów termin wynosi co do zasady 6 lat, a przy roszczeniach związanych z działalnością gospodarczą - 3 lata. Zobacz, dlaczego zapłata za lata wstecz to osobne roszczenie.
5. Czy energetyka ma tytuł prawny do gruntu. To jedyny czynnik, który potrafi sprowadzić kwotę do zera - i właśnie o nim jest następna sekcja.
Chcesz wiedzieć, o jakim rzędzie wielkości mówimy w Twoim przypadku?
Policz orientacyjne widełki dla swojej działki 4 pytania, bez podawania danych osobowych.
To widełki do rozmowy, nie wycena. Wiążącą kwotę określa dopiero operat rzeczoznawcy, a w postępowaniu sądowym o wysokości rozstrzyga sąd na podstawie opinii biegłego. O tym, czy kwota w ogóle przysługuje, mogą przesądzić dokumenty operatora - to sprawdzamy w pierwszej kolejności.
Sprawy, które skończyły się niczym - te też trzeba znać
Gdybyśmy pokazali tylko wygrane, ten tekst byłby reklamą. Poniżej dwie sprawy z tej samej bazy, w których właściciele nie dostali nic.
Sąd Rejonowy w Nysie, 12 grudnia 2024 r., sygn. I Ns 483/20. Czworo właścicieli wystąpiło o ustanowienie służebności za wynagrodzeniem dla linii 110 kV, 15 kV i 0,4 kV, wybudowanych w latach 1975-1992 i biegnących przez piętnaście działek. Sąd oddalił wniosek w całości, bo uznał, że przedsiębiorstwo nabyło prawo do korzystania z tych gruntów przez zasiedzenie. Właścicieli obciążono kosztami: 7 759,28 zł zwrotu wydatków wyłożonych przez sąd, głównie na opinie biegłych, 480 zł kosztów zastępstwa procesowego przeciwnika i 17 zł opłaty skarbowej (SAOS).
Sąd Rejonowy w Kętrzynie, 14 stycznia 2025 r., sygn. I C 1012/17. Właściciele żądali 28 389 zł za korzystanie z ich gruntów przez linię średniego napięcia 15 kV, a dodatkowo - usunięcia urządzeń. Sąd oddalił powództwo w całości, ustalając, że przedsiębiorstwo nabyło służebność przez zasiedzenie z dniem 8 stycznia 2011 r., a właściciele żądali pieniędzy dopiero za okres od sierpnia 2012 r. - czyli za czas, gdy energetyka miała już tytuł prawny. Powodowie zapłacili 2 736,19 zł tytułem części kosztów procesu (SAOS).
W obu sprawach przegrała ta sama rzecz: zarzut zasiedzenia. To linia obrony, po którą sięgają zakłady energetyczne i najpoważniejsze ryzyko w tego typu sprawach. Zobacz, jak traktujemy ten zarzut w sprawie o służebność.
Ważna data przy całym tym zestawieniu. Obie przegrane zapadły jeszcze przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. Z dwóch najwyższych kwot po wyroku zapadło tylko rozstrzygnięcie z Rzeszowa (marzec 2026 r.), które powołuje się na niego wprost. Kwotę 335 237 zł zasądzono natomiast jeszcze w 2022 r., a Sąd Najwyższy w marcu 2026 r. jedynie oddalił kasację przedsiębiorstwa - sięgając w uzasadnieniu m.in. po wyrok Trybunału, którego status jest do dziś sporny.
Bo co z tym wyrokiem? Po 2 grudnia 2025 r. właściciele działek mają nowy argument przeciwko zarzutowi zasiedzenia. Wyrok dotyczy jednak wyłącznie spraw, w których wcześniej nie wydano decyzji administracyjnej ingerującej w prawo własności - a takie decyzje z czasów PRL bywają skutecznym tytułem do dziś.
Do tego rząd nie publikuje wyroków Trybunału Konstytucyjnego (prawo.pl), a stan na 15 września 2026 r., sprawdzony przez nas w rejestrze ELI i w wyszukiwarce Dziennika Ustaw, jest taki, że ten konkretny wyrok nadal nie został ogłoszony. Orzecznictwo dopiero się kształtuje: część sądów powołuje się na wyrok wprost, część podchodzi ostrożniej właśnie dlatego, że nie został ogłoszony, i po kilku miesiącach nie można jeszcze mówić o utrwalonej linii orzeczniczej (prawo.pl, komentarz P. Zamrocha, rp.pl). To mocny argument w sprawie, a nie gwarancja jej wyniku.
Dlaczego relacje z forów bywają mylące
Relacje o odszkodowaniach za słupy krążą po forach od lat - obok tych o dużych kwotach są i takie, że u kogoś w okolicy dwóch próbowało i nic z tego nie wyszło. Nie podajemy stamtąd żadnych liczb i uważamy, że nikt nie powinien. Nie dlatego, że autorzy zmyślają. Dlatego, że takiej kwoty nie da się sprawdzić ani zrozumieć.
Przy wpisie na forum zwykle nie wiadomo czterech rzeczy naraz:
- Czego dotyczyła kwota. Zapłaty na przyszłość, zaległości za lata wstecz, a może obu naraz? To zupełnie inne rzędy wielkości.
- Co dokładnie stało na działce i ile ziemi zajmowało. Jeden słup przy miedzy i pięć kilometrów linii to dwie różne sprawy.
- Ile z tego zostało w kieszeni. Po kosztach sądowych, opiniach biegłych i ewentualnej prowizji firmy prowadzącej sprawę kwota potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż w orzeczeniu.
- Kiedy to było. Wycena opiera się na cenach gruntu, a te przez dziesięć lat mocno się zmieniły.
Do tego dochodzi zwykła selekcja. Jedni chętniej piszą o dużej wygranej, inni głośniej o rozczarowaniu. W żadną stronę nie jest to obraz rynku.
Dlatego przy każdej liczbie w tym tekście stoi sygnatura. Można ją wpisać w wyszukiwarkę i przeczytać całe uzasadnienie - razem z tym, czego właściciel żądał, a czego sąd mu nie przyznał.
Jak sprawdzić, czy Twoja sprawa w ogóle rokuje
Kolejność ma znaczenie, bo pierwszy krok bywa rozstrzygający.
- Sprawdź księgę wieczystą swojej działki, dział III. Jeżeli jest tam wpisana służebność na rzecz zakładu energetycznego, sprawa wygląda zupełnie inaczej. Brak wpisu to powód, żeby sprawdzać dalej - a nie dowód, że pieniądze się należą.
- Ustal, od kiedy urządzenie stoi i na jakiej podstawie. Pomagają stare mapy, dokumenty rodzinne, pamięć sąsiadów. Stara decyzja urzędu zezwalająca na budowę linii może wiązać także dzisiejszego właściciela.
- Spisz, co realnie masz na działce. Ile słupów, jaki rodzaj linii, ile metrów przez działkę. Zrób zdjęcia telefonem - słup, przewody, pas ziemi bez pożytku.
- Policz orientacyjne widełki, żeby wiedzieć, o jakim rzędzie wielkości rozmawiasz - zanim ktokolwiek zaproponuje Ci kwotę.
Ogólne zasady tej ścieżki - komu i za co przysługują pieniądze - zebraliśmy na stronie o odszkodowaniach za słupy.
Pytania, które wracają najczęściej
Czy naprawdę można dostać kilkaset tysięcy złotych?
W opisanych wyżej sprawach padły kwoty ponad 180 tys. zł i 335 237 zł, więc takie rozstrzygnięcia istnieją. Nie są jednak typowe: obok nich stoją sprawy za niecałe dwa tysiące złotych i sprawy oddalone w całości. Najwyższe kwoty padają tam, gdzie w grę wchodzi dużo ziemi albo rozbudowana infrastruktura - w sprawie na 335 237 zł chodziło o kilka nieruchomości rolnych należących do spółki, a nie o jedną działkę.
Słup stoi od czasów PRL. Czy to nie za późno?
Sam upływ czasu niczego nie przesądza - w sprawie z Człuchowa linie stały od dziesięcioleci, a wynagrodzenie zostało zasądzone. Ale to właśnie długoletnie korzystanie jest podstawą zarzutu zasiedzenia, na którym poległy sprawy z Nysy i Kętrzyna. Rozstrzyga nie tyle wiek urządzenia, ile to, jakie papiery ma na nie energetyka.
Mam jeden słup na polu. Czy w ogóle warto?
Uczciwa odpowiedź brzmi: to zależy, a czasem nie warto. Skala kosztów jest w tych sprawach realna - w Piszu same opinie biegłych kosztowały 8 121,81 zł przy wynagrodzeniu 1 920 zł. To, kto je poniesie, nie jest z góry przesądzone: tam zapłaciło je przedsiębiorstwo, ale we wspomnianych sprawach z Nysy i Kętrzyna koszty spadły na właścicieli, którzy przegrali. Sąd rozstrzyga o tym osobno w każdej sprawie.
Dlatego przy jednym niewielkim urządzeniu na tanim gruncie zaczynamy od sprawdzenia dokumentów i rzędu wielkości, zanim ktokolwiek pójdzie do sądu. Jeśli sprawa nie rokuje - mówimy to wprost.
Powiązane artykuły
- Słup na działce bez zgody właściciela - co to znaczy dla Twojego roszczeniaco wynika z tego, że nikt nie pytał o zgodę.
- Kto poprowadzi Twoją sprawępoznaj zespół stojący za tymi tekstami.
Chcesz sprawdzić, jak wygląda Twoja sprawa?
Zamiast porównywać się do cudzych kwot, zacznij od dokumentów i własnej liczby. Powiemy wprost, czy sprawa rokuje - także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie".
Chcesz wiedzieć, o jakim rzędzie wielkości mówimy w Twoim przypadku?
4 pytania o Twoją działkę i to, co na niej stoi, bez podawania danych osobowych.
Policz orientacyjne widełki w kalkulatorze
Zadzwoń: 575 249 531 pn-pt 8:00-16:00
Zgłoszenie do niczego nie zobowiązuje. Rozmowa i wstępna ocena sprawy są bezpłatne. Prowadzenie sprawy jest usługą płatną - zasady rozliczenia poznajesz w rozmowie, zanim cokolwiek podpiszesz.
Informacja prawna. Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani oferty w rozumieniu art. 66 § 1 Kodeksu cywilnego. Opisane orzeczenia to przykłady konkretnych spraw, nie prognoza wyniku innej sprawy. Wynik zależy od indywidualnych okoliczności sprawy. Wiążącą wysokość wynagrodzenia ustala operat rzeczoznawcy majątkowego, a w postępowaniu sądowym o wysokości rozstrzyga sąd na podstawie opinii biegłego (art. 278 § 1 k.p.c.). Skonsultuj swoją sprawę indywidualnie.
Stan prawny na: 15 września 2026 r. · Ostatnia aktualizacja treści: 20 sierpnia 2026 r. · Treść przeglądamy okresowo i po istotnych zmianach przepisów lub orzecznictwa. · Autor: Zespół GAMA OZE
Pogłęb temat
- Zobacz ogólne zasady ubiegania się o odszkodowanieJak wygląda cały proces krok po kroku z perspektywy właściciela działki.
- Sprawdź podstawy prawne wynagrodzenia za służebność przesyłuSkąd bierze się prawo do zapłaty za słup i linię stojące na prywatnej działce.
- Poznaj zasady dotyczące słupów energetycznych na działceCo wolno zakładowi energetycznemu, a czego nie, przy stawianiu i utrzymaniu słupa.



